• Wpisów:101
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:32
  • Licznik odwiedzin:7 286 / 2762 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Zaw­sze trze­ba działać. Źle czy dob­rze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bez­czyn­ności, niez­de­cydo­wania, wa­hania. Czynów i de­cyz­ji, choć niekiedy przy­noszą smu­tek i żal, nie żałuje się...



Chce zapomnieć...
 

 
Dla Dominika... osoby, która powoduje, że się uśmiecham : )


Teraz widzę dojrzałą kobietę, kogoś, kim mogę stać się za kilka lat.
Kobietę o tych samych oczach, które wpatrują się w drugiego człowieka z nieświadomą sobie intensywnością.
Osobę, która mimo tak dużego bagażu życiowego potrafi kochać jak nastolatka, jak dziecko mające tak małe pragnienia...
 

 


Uwielbiam, gdy robię to co lubię, a ludzie to podziwiają. Jestem mile zaskoczoną tą gromadką...
 

 


"Oto dlaczego Pan dał teraz ducha kłamstwa w usta tych twoich proroków. Pan bowiem zawyrokował twoją zgubę..."

Zwariowałam...
Jestem twarzą bez życia, którą wkrótce zapomnisz. Osobistym cieniem, kimś poniżej normy.
Zerem.
 

 
Zostały tylko wspomnienia, wyblakłe fotografie, rozmazany tusz...
 

 


PS. Czy kiedykolwiek będzie dobrze? Czy damy radę jeszcze raz porozmawiać tak, jak tamtego dnia?
 

 

I dziś rano, gdy obudził mnie jej głos załamałam się, chciałam by to był tylko sen, zwyczajny koszmar, jednak nie, to zły dzień. Cholernie zły dzień, który będzie się ciągnął przed dłuższy czas. Jestem skazana na nią, na jej informacje o Tobie. Wracaj do zdrowia, wracaj szybko.
 

 

Cicho, pośród czterwech ścian, myślę. Żałuje, wypowiedzianych słów, gorzkich rozmów. Chce zapomnieć. Iść do przodu. Zlekceważ wypowiedziane przeze mnie słowa. Nienawidzę Cię, bynajmniej powinnam. Rujnujesz mnie, wiesz?
Wynoś się...
  • awatar My style ♥: spodobał mi się twój blog jeszcze do ciebie wpadnę i oczywiście zapraszam do siebie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czasami mam wrażenie, że niektórzy ludzie nie są sobie pisani. Może nie było obok kogoś godnego uwagi, więc połączyli się w tak szkaradne pary? Nie wiem, ale nie warto niszczyć drugiego człowieka, trwając w takim związku. Nie trzymajmy siebie w złotych klatkach. Nie pozwólmy zniszczyć w sobie człowieczeństwa...

 

 
To tylko chwilowe, trzeba było się tak nie cieszyć. Masz co chciałaś, głupia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


"Kochać, to niszczyć..."

Więc może warto odejść? Odejść, by nie zniszczyć, nie zdeptać. Pozwolić żyć w szczęściu, z osobą bez skazy.
 

 


Bywa, że zwykły dzień zamieni się w coś pięknego, że piosenka usłyszana w radiu zostanie nam w pamięci na długo, i słysząc ją, po raz kolejny wracamy do tamtego miejsca.

"-Co ja Ci zrobiłam?
-Urodziłaś się."
 

 

Zastanawiam się właściwie kim tak naprawdę jestem, dokąd zmierzam?
Czy droga którą kroczę jest właściwa?
Czy lód po którym stąpam nie pęknie, jeśli zacznę biec?
Strach paraliżuje.
Ale czym właściwie jest strach?
 

 

Idź na długi spacer i pomyśl, czy aby na pewno potrafisz kochać. Czy nadużywając tego słowa nie zacierasz jego prawdziwego znaczenia.?
 

 

"Szacunek?
-Dam Ci go tyle, ile dostałam od Ciebie"

Miłość przez facebooka -realia XXI wieku.
 

 

Czasami warto śnić...
  • awatar Malamiik: Zapraszam do mnie na konkurs, w którym do wygrania fajne koszule :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Nakręcona, zaczyna się poruszać, jej ruchy, choć na początku niezbyt estetyczne zamieniają się w coś pięknego. Ona... budzi się do życia. Jej malutkie ciało zaczyna się poruszać w rytm muzyki, snującej się ze szkatułki...
Pozytywka.
Pozwala rozbudzić wspomnienia z dzieciństwa...
 

 

"-Ach. Właściwie to mam na ten temat teorię: przed moim dołączeniem do naszej małej poważnej grupki byłem ściśle hetero. Podejrzewam, że mój nieznośny duch lubi bawić się inaczej, ale zapewniam cię, że z całą pewnością gram w twojej drużynie. Albo chciałbym grać..."

Przypadkowa strona, przypadkowy akapit i mam odpowiedź na swoje pytanie. Uwielbiam tą magię.
 

 

"To już jest koniec, nie ma już nic..."


 

 

Jest inaczej... zniknęło beztroskie dzieciństwo. Zniknąłeś też i Ty.

 

 

"Jed­na rada:

Nie spiep­rz dziś
Przez strach o jutro

Człowieku"
 

 


Może nie jestem tak zabawna, ani fajna, ale wiem, że mam coś czego brakuje innym. Nie wiem dokładnie co to jest, ale gdy się dokładnie przyjrzysz to dostrzeżesz to od razu. Myślę, że moja zazdrość nie jest spowodowana brakiem pewności siebie, ani zagrożeniem, że jest lepsza, ładniejsza, że możesz mi uciec zostawiając po sobie tylko wspomnienia. Boje się jej. Tego, że jest tak blisko Ciebie. Co gorsze obdarzyłam ją zaufaniem, mimo wszystko. Czemu zatem ciągle mam wrażenie, że mogę żałować tego posunięcia.?
Zabawne jest to jak można się przyzwyczaić do osoby, która na początku Cię skreśliła. Teraz wiem, że kiedyś mogłabym się z nią zaprzyjaźnić. Może jeszcze nie teraz, ale czy na przyjaźń nie potrzeba czasu?